Trwająca runda grupowa FIBA Europe Cup nie układa się dla Anwilu najlepiej. Rottweilery wygrały jeden mecz, dwa przegrały i przed rundą rewanżową zajmowały ostatnie miejsce w grupie N. Aby myśleć o awansie do kolejnej fazy zawodnicy Selcuka Ernaka musieli wygrać kolejne mecze.
Okazja na postawienie kroku w kierunku awansu przyszła dziś. Rywalem Anwilu był lider tabeli MHP RIESEN Ludwigsburg. Dzisiejszy rywal poprzednio wygrał z włocławianami przed własną publicznością 86:81.
Anwil wszedł dobrze w mecz, jednak goście szybko doszli do głosu. Do przerwy było 40:45. Jackson i Łączyński rzucili po 10 punktów.
W drugiej połowie mecz był wyrównany. W połowie IV kwarty na tablicy wyników widniał remis po 80 punktów, jednak w ostatnich minutach spotkania, goście zyskali kilkumetrową przewagę na kilka minut przed zakończeniem meczu. Anwil walczył do końca, ale pozwoliło to tylko zmniejszyć przewagę przyjezdnych. Rottwailery przegrały 84:91 zatem do awansu do fazy pucharowej FIBA Europe Cup potrzebne są dwa zwycięstwa wyjazdowe, co gorsza kontuzji doznał Justin Turner.
Napisz komentarz
Komentarze